Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

co za monster co spalił toster

Bajeczny wieczór to taki o ktorym nie da sie zapomniec :) Taki wlasnie przeżyłam w srode. Chciałam zrobic pyszne grzanki z miodem i wypić do nich herbatkę oraz poczytać wyborna książk,ę jak każdy nonszalancki intelektualista czyni wieczorem. No to poszłam do kuchni i filtruje wode(zart kto to w ogole robi), wlewam ja do czajnika i stawiam na ogniu (nie mam elektrycznego bo to mainstreamowe). No i idę do chlebaka, tam trzymam chleb. Kroje go i wkładam do tostera choć wcale nie robi sie w nim tostów tylko grzankiXDD No i leciała tez fajna muzyczka wiec sobie tańczyłam i nagle czajnik zaczyna gwizdać jak poebany to biegnę go wyłączyć i patrzę a toster płonie ogniem duzo mocniejszym niż np taka zapalara. No to ja w srodku panikuje ale spoko nauczyłam sie udawać ze nic sie nie dzieje wiec dzielnie przykryłam go talerzem zeby odciąć tlen i zastosowałam ten jakże niebezpieczny, płomienny gniew monstera. Zrobiłam sobie herbatkę i pomyslałam ze w sumie wcale nie chciałam jesc tych grzanek....

Najnowsze posty